jestem-tu

Moja chora codzienność

Obserwuj mnie na TwitterzeRSS

  • Dom
  • Kim jestem
  • Kontakt ze mną

Uwierz

20 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

Brak komentarzy

Stoję tu przed Twoimi oczami. Dlaczego tak trudno Ci mnie zobaczyć?

Znajdź mnie, bo sama sobie nie poradzę.

Zgubiłam siebie i nie mogę trafić kluczem do właściwych drzwi.

Nie odchodź z rezygnacją. Pomóż mi pokonać moją.

Pospiesz się proszę – żeby nie było za późno…

Samotność mnie dobija. Dlatego czekam na Twoją obecność.

Ale Ciebie nie ma…

 

Mój Anioł Stróż znowu ma wychodne…

ja, rozstanie, zagubienie, życie

Autorka swojego życia

20 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

5 Komentarze

Wydawało mi się zawsze, że jestem słaba.

To nie do końca jednak prawda. Umiem zmagać się ze światem – to jest prostsze. Niż zmaganie ze sobą.

Do jakiego momentu moja pojemność bólu będzie się jeszcze zwiększać? Tyle razy zmieniałam ogrodzenie – poszerzając potrzebną przestrzeń. Tyle razy zmieniałam siebie, by się dostosować do oczekiwań innych. Zawsze było oczywiste, że wiedzą lepiej czego ja potrzebuję. Tyle razy dawałam lepić moją osobę z dostępnej masy plastycznej według wizji kogoś, kto akurat miał czas się tym zająć…

Gdzie się podziałam? Gdzie są moje granice – których nie pozwolę nikomu dotknąć? Czy to już teraz?

Zaburzony spokój Jego obecnością. Nagle natarczywą i domagającą się mojej uwagi. Ale ja nie chcę. Mam teraz czas dla siebie. Dla swoich ograniczeń, które mnie przerastają. Nie mam potrzeby dzielenia ich z Nim. To mój świat i nie chcę Go do niego zapraszać już nigdy więcej!

Całe dotychczasowe życie słuchałam: rodziców – jako córka, jego – jako żona, córeczki – jako mama, lekarzy – jako pacjent, nauczycieli – jako uczeń, przyjaciół – jako przyjaciel… Każdy z nich uważa, że ma prawo decydowania o mnie. Dlaczego? Kto dał Wam takie nieograniczone niczym prawo?

Teraz nie będę już żyła jako aktor w cudzej sztuce. Zawsze chciałam być reżyserem. To będzie moja wizja i film mojego życia, za który tylko ja będę odpowiedzialna.

 

Zaczynam wreszcie opwiadać. Historię wziętą z życia. Sama o sobie.

dziecko, egoizm, ja, rozwód, życie

Zdarzenie

19 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

2 Komentarze

- Przepraszam, pozwoli mi Pani porozmawiać ze sobą? – usłyszałam idąc do pracy. Podniosłam głowę – stał i patrzył mi prosto w oczy. Miał taki wzrok, że coś nakazało mi zostać. Słucham – odpowiedziałam.

- Każdego dnia z niecierpliwością czekam aż będzie Pani tędy przechodzić. Siedząc w tej piekarni przy kawie patrzę w jakim będzie Pani nastroju. Z reguły jest Pani pełna zamyślenia i smutku – tak czystego, że boję się oddychać żeby go nie zakłócać – choć dzieli nas szyba. Ale wczoraj Pani nie było… i nagle nie umiałem przestać o tym myśleć. Nie znam Pani, ale chcę żeby Pani wiedziała, że dziś będzie lepszy dzień, bo Pani smutek znowu się pojawił w moim otoczeniu. I poczułem, że musi to Pani wiedzieć – dlatego odważyłem się podejść.

W mojej głowie narosło zadziwienie i nieufność.

- Dziękuję – powiedziałam i uśmiechnęłam się. Ale… – zaczęłam.

- Proszę się nie obawiać – usłyszałam w tym samym momencie. – Już powiedziałem wszystko co musiałem.

Odwrócił się. I odszedł.

Czy mój smutek rzeczywiście jest komuś potrzebny… czy była to tylko próba zwrócenia mojej uwagi? Nie wiem… ale w jakiś przedziwny sposób jest mi jaśniej. Bo może moja zła energia, którą emanuję nie jest tylko niszcząca. Może jest potrzebna. Komuś… Do czegoś…

Dziś z tą świadomością – zastanawiające - jest mi łatwiej.

… ?!…

ja, samotność, smutek, życie

Odpowiedz mi

18 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

6 Komentarze

Co robisz kiedy się boisz? Ja tłumaczę sobie, że to tylko niewiedza.

Co robisz kiedy czujesz ból? Ja liczę czas – bo z każdą upływającą minutą zbliżam się do znieczulenia.

Co robisz kiedy pustka wypełnia Twój świat? Ja zamykam się w sobie i patrzę zamkniętymi oczami.

Co robisz kiedy samotność nie daje oddychać? Ja uczę się żyć bez powietrza.

Co robisz kiedy wyschły łzy? Ja płaczę kryształami soli.

Co robisz kiedy nie masz wpływu na ułomności ograniczające Twoje funkcjonowanie? Ja upadam i podnoszę się bez końca.

Co robisz kiedy nie umiesz wybrać? Ja tracę resztkę równowagi.

 

Gdzie jest źródło mojej siły, której tak bardzo teraz potrzebuję? Jestem słaba i pokonana.

Moja dusza bólem krwawi…

choroba, samotność, strach, życie

Wytrzymać…

18 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

5 Komentarze

Moje życie składa się w większości z przerastających mnie spraw. Tak się zastanawiam dlaczego tak jest, że wciąż na moje plecy dokładane są coraz cięższe kamienie. Ja już naprawdę nie daję rady dźwigać tego co nagromadziło się do tej pory.

Czy chodzi o to, żeby mnie złamać?

Czy też poddana zostałam szczególnemu rodzajowi testu na granice wytrzymałości?

 

Ból i poczucie pokonania towarzyszą mi dziś nieodmiennie… Namacalnie odczuwam łapy kosmatej istoty siedzącej obok mnie i patrzącej – niemal z miłością – w moje oczy.

 

Pokochała mnie i czuje się dobrze w moim towarzystwie… Samotność …

Odejdź proszę i zostaw mnie choć na chwilę…

 

Jak bardzo dotkliwie czuję dziś pustkę… i poczucie niesprawiedliwości…

Dlaczego to zawsze muszę być ja … ? …

ból, choroba, samotność, smutek, życie

Oczami dziecka

15 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

2 Komentarze

Usłyszałam płacz. Nagły i gwałtowny. Weszłam do pokoju dziecka – siedziała na podłodze i płakała. Co się stało, Słoneczko? – zapytałam. Odwróciła w moją stronę twarz – wielkie oczy pełne smutku zatopione morzem słonych kropli wylewających się cienkimi stróżkami. Podarł się – usłyszałam i zobaczyłam. Rysunek, który kiedyś Jej rysowałam – łąka z kwiatami i motylami. Był rzeczywiście uszkodzony… Kochanie, nie martw się naprawimy to jakoś – powiedziałam. Popatrzyła na mnie smutno: ale on już nigdy nie będzie ten sam… – usłyszałam.

- To prawda, ale przynajmniej go złożymy w całość.

- To już nie będzie to samo mamusiu… Wiesz smutno mi bardzo, bo go straciłam.

Siedziała i patrzyła oczami bez dna – z przepastnym poczuciem straty. Wiem Kochanie – powiedziałam – zawsze gdy coś tracimy jest nam smutno.

- I można wtedy płakać mamusiu? – Tak Skarbie, każdy czasem płacze…

- Nawet Ty ? – zapytała. - Przecież wiesz, że tak mój Brzdącu.

- To ja sobie teraz popłaczę cichutko. Ale wiesz mamusiu bądź tu przy mnie. Bo lepiej mi się płacze w przytuleniu, kiedy jesteś…

- Jestem Kochanie…

Siedziałyśmy długi czas wtulone. A potem skleiłyśmy rysunek…

Był inny… już nigdy ten sam…

Moja córeczka patrząc na niego ma cień smutku na twarzy…

Kocham Cię mój Skarbie i dziękuję, że jesteś…

codzienność, dziecko, mama, miłość, smutek

Spraw proszę…

14 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

5 Komentarze

Boże dziękuję, że natchnąłeś ludzi żeby wymyślili telewizor i komputer! Jeszcze do niedawna wszelkie zdobycze techniki były dla mnie przekleństwem. Zabierały Go i pochłaniały zupełnie. To stanowiło epicentrum Jego świata. I bolało… Teraz jest to dla mnie błogosławieństwem… bo zabiera Go i pochłania całkowicie. Dzięki temu muszę Go znosić w moim życiu, ale mniej. Dziękuję.

Dziękuję za wszystko co odwraca Jego uwagę! I za to, że stałam się dla Niego całkiem przeźroczysta. Choć ostatnio jakby zobaczył moje kontury. To źle – nie chcę! Spraw proszę: niech znowu zniknę – rozpłynę się we mgle dla Niego. Tak jest lepiej.

Dziękuję Ci za Jego znajomych, którzy wyciągają Go z domu. Oby jak najczęściej.

Proszę spraw jeszcze żebym umiała nie pokazywać tego, że jestem inna. Że szukam siebie utraconej od lat. Że w moich krokach, które robię idąc do przodu widać pewność.

I spraw, żeby smutek i ból odeszły wreszcie. Żebym dała ponieść się innym – czekającym na mnie – uczuciom… Żebym nie ratowała się przy nich za każdym razem ucieczką…

Czy możesz jeszcze w Twojej wszechmocy sprawić drobiazg – by On wreszcie wyjechał…? Proszę Cię spraw…

Powiedz mi – czy jestem złym człowiekiem, że o to wszystko proszę?

codzienność, irytacja, rozstanie, smutek, życie

Słucham…

13 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

Brak komentarzy

Muzyka jest ze mną dziś cały dzień. Jak zmęczenie w mojej głowie…

Czy czekanie zawsze jest takie trudne… ?! …

 

Holding on that’s what I do
since I met you
And it won’t be long, would you notice
If I left you
And it’s fine for some ’cause you’re not the one
All night long, I laid on my pillow
These things are wrong I can’t sleep here
So lonely, so lonely
I have decided to leave you forever
I have decided to start things from here
Thunder and lightning won’t change what I’m feeling
And the daffodils look lovely today
Oh in your eyes I can see the disguise
Oh in your eyes I can see the dismay
Has anyone seen lightning
Has anyone looked lovely
And the daffodils looked lovely today
Looked lovely

The Cranberries „Daffodil Lament”

Trzymam się, właśnie to robię
Odkąd ciebie spotkałam
To już nie potrwa długo
Czy zauważyłbyś gdybym odeszła
I to dobrze dla niektórych
Bo ty nie jesteś tym jednym
Nie jesteś tym jedynym
Tam…

Przez całą noc
Leżałam na mojej poduszce
Te rzeczy są złe
Nie mogę tu spać

Tak samotna, tak samotna…

Zdecydowałam się, że opuszczę cię na zawsze
Zdecydowałam się, że zacznę wszystko od nowa
Grzmoty i błyskawice nie zmienią tego co czuję
A żonkile wyglądają tak piękne dziś

w twoich oczach mogę zobaczyć pozory
w twoich oczach mogę zobaczyć przerażenie
czy ktoś widział błyskawice,
Czy ktoś wyglądał tak pięknie

I żonkile wyglądają tak pięknie dzisiaj
I żonkile wyglądają tak pięknie dzisiaj
Wyglądają pięknie dzisiaj
Wyglądają pięknie

 

Słucham… Za jakiś czas zacznę wszystko od nowa…

ja, muzyka, smutek, życie

Wytrwać

12 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

2 Komentarze

Anioł dnia i anioł nocy… Są zawsze obydwa przy mnie. Tak jakby jeden nie mógł istnieć bez drugiego. Może to i prawda, że nie mogą bez siebie żyć…Istnienie jednego jest sensem istnienia drugiego. Bez siebie razem nie ma ich. Wcale… Rozpływają się w niebycie jak smuga zapachu przy porannej kawie. Przez moment kołysząca się nad filiżanką, by za chwilę nie pozostał nawet po niej cień…

 

On jest. W tym tygodniu jakoś tak więcej… Jego obecność kurczy mój świat do wymiarów pokoju… Męczy koniecznością znoszenia Jego kubka do kawy, maszynki do golenia i zapachu… irytującego…

Ostatnio czuję się źle. Nie mogę zapanować nad bólem swojego ciała. Choć on jest niczym przy bólu wnętrza.

Nie stać mnie już na udawanie. Cała moja istota – do samych brzegów – wypełniła się jedną wielką irytacją.

Jeszcze niedawno myślałam, że najtrudniejsze to zmaganie się z decyzją. Teraz wiem, że dużo trudniejsze jest utrzymywanie swojego świata w wymiarze niezmienionym, choć przecież tak wiele się zmieniło. Nie ma wahania. Jest pewność! Ale jeszcze nie mogę z Nim o tym rozmawiać. Jeszcze przez jakiś czas nie mogę… I muszę wytrwać. I muszę nie pokazywać, że ja już wiem. Znam ciąg dalszy…

To trudne. Nie myślałam jak bardzo… Czuję się tak jakby ktoś kazał mi się uśmiechać mimo trzymania mnie za gardło – dławię się i krztuszę… ale uśmiech nie może zniknąć… więc jest…

… mimo bólu… i pustki…

ból, rozwód, samotność, smutek, życie

Naznaczona cd

12 Maj 2012

Napisane przez Aja w Bez kategorii

Brak komentarzy

Nagle poczułam jak coś oplata moje stopy. I pnie się powoli po nogach oplatając ciasnymi obręczami. Upadłam…

Silne macki kłączy opłynęły mnie całą. Zaczęłam się dusić…

Jak się wydostać z tej plątaniny, raniącej mi ciało i dochodzącej do duszy?

Zaczęłam krzyczeć do zdracia gradła…

 

Jednak słychać było tylko szelest rosnącego w ciszy strachu … Którym jestem naznaczona.

 

… już na zawsze … ? … ? …

ból, niepokój, niezrozumienie, strach, życie
12345»...Ostatni »
  • Archiwa

    • Maj 2012 (19)
    • Kwiecień 2012 (21)
    • Marzec 2012 (18)
    • Luty 2012 (19)
  • Tagi

    ból choroba cierpienie codzienność decyzja dziecko egoizm irytacja ja ludzie mama marzenia miłość muzyka myśli niepokój niezrozumienie piękno poszukiwania przygnębienie pustka radość rozstanie rozwód samotność sen smutek spokój strach szczęście słońce ucieczka uśmiech wartości wiosna wypalenie zagubienie zaskoczenie związek złość życie życzenia
  •  

    Maj 2012
    P W Ś C P S N
    « kwi    
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
Styl Mystique dzięki digitalnature | Zasilane przez WordPress | Tłumaczenie dzięki 96th.
RSS XHTML 1.1 Góra
  • RSSRSS
  • Social Slider
  • RSS