?

Dlaczego wtedy, kiedy najbardziej potrzebuję, by ktoś przy mnie był robię wszystko, aby tego kogoś zniechęcić? Odepchnąć za wszelką cenę, zrazić, spowodować, że odejdzie, kiedy właśnie rozpaczliwie łaknę jego obecności…

To zadziwiające jak potrafię odrzucać innych. Jak potrafię – za wszelką cenę – walczyć o utratę. W chwili kiedy cała ja krzyczę za obecnością…