Słyszę czasami – dlaczego wciąż myślisz na temat przyczyn… Dlaczego tyle czasu poświęcasz na szukanie … zastaw to. Podejmij wreszcie decyzję i ją zrealizuj. Bądź szczęśliwa.

Podjęłam decyzję. Zrealizuję ją, gdy przyjdzie czas.

Teraz znalazłam się w pustelni, w której szukam zrozumienia samej siebie. By nie popełniać tych samych błędów. W tańcu po kole. Chcę kiedyś móc powiedzieć – jest mi dobrze. Nie dlatego, że jestem z kimś, ale dlatego, że jestem wspaniałym człowiekiem. Aby to było możliwe muszę znaleźć klucz do samej siebie… zagubiony w zapomnianym zakątku mojej duszy.

Dlatego chodzę i szukam…

…zrozumienia człowieka, który zamieszkał we wnętrzu mojego ciała. Myślę, że poznanie go może również spowodować akcpetację. A wtedy już tylko krok będzie dzielił mnie od porzucenia ciągłego dążenia do perfekcji.

Bo może jestem zbudowana bardziej z marzeń i snów. A nie z ciągłego ulepszania i dążenie do doskonałości. Może czasami mogę pozwolić sobie na błąd. Bez ciągłej kary spadającej niczym smaganie batem. Na błąd – zwyczajnie – po prostu: dla nauki siebie.

Z tego powodu chodzę i szukam…

… zrozumienia siebie.