A jeśli całe moje dotychczasowe doświadczenia służyły budowaniu kokonu? Jeżeli były potrzebne do stworzenia struktury błony, w której zmieściło się moje ja – małe i wystraszone. Zamknięte i poddane obróbce zdarzeń… prowadzących do przemiany.

Może właśnie dlatego były niezbędne.

By pozwolić narodzić się od nowa…

…w postaci motyla.