Jest we mnie dzisiaj smutek. Cichy i spokojny. Siedzi sobie w mojej duszy i patrzy. Pustymi oczodołami o kolorze szkarłatu. Budzi we mnie czułość. Cała ja przesiąkam jego zapachem – zanurzona w nim moim człowiekiem.

Trwamy razem….

smutek mojej duszy…

i ból mojego ciała…

Wśród gwiazd rozrzuconych mi nad głową na grafitowym niebie pośród chmur. W noc całującą policzki zimnem.

Z całym tym towarzystwem czuję się jednak …

… sama…