Usnęłam. Stałam bosymi stopami na mokrej od letniego deszczu trawie. Dookoła mnie zieloność i taniec kolorowych motyli. Zapach natury skąpanej w rosie spadającej jeszcze przed minutą z nieba. Lekki wietrzyk delikatnie otulał mnie muskaniem oddechu. Przede mną rozciągały się napełniające wspaniałością świeżości pejzaże malowane ręką natury.

A ja stałam zasłuchana w siebie… i słyszałam błogość, i ciszę emocji uśpionych przez tę właśnie chwilę. Stworzoną tylko dla mnie. By cieszyć i dać poczucie, że jestem wolna. I słyszałam siebie… aż ktoś mnie zawołał słodyczą głosu („mamusiu przytul mnie proszę”). Obudziłam się…

Teraz jestem tu znów.

 

********************

Dziękuję! Jest dla mnie niesamowitą świadomość, że jestem dla Kogoś wartością i że można się o mnie martwić. Dziękuję za Wasze maile! Stanowią oparcie w trudnych chwilach – takich jak te, które właśnie minęły. Dziękuję za to, że jesteście dla mnie – moi Czytelnicy.

W podziękowaniu – piosenka, którą uwielbiam. Oby spełniła się dla każdego z Was.