Jestem autorytetem. Dla tylu osób… To zaskakująca świadomość. Kiedy usłyszałam „musisz przyjść, to dla nas ważne, bo ciebie posłuchają, masz charyzmę i wiedzę, którą potrafisz przekazać tak, że zrozumieją” uśmiechnęłam się z powątpiewaniem. A jednak miał rację…

Dlaczego nie umiem w ten sposób mówić do siebie? Dlaczego wątpię w siłę mojego umysłu? Wciąż. Kwestionuję swoją specjalizację odnośnie samej siebie… a przecież nie ma nikogo, kto byłby tak blisko jak ja ze sobą.

Wciąż skazuję się na brak.