Przestałam latać.

Bezskrzydła

z lękiem

wysokości.

Idę po dolinach

myśli własnych.

Usypiam

pragnienia.

Krzyczę

na cały świat.

By odszedł.

Odległość i obcość

oswajam

na własne potrzeby.

Rysuję mur.

By nikt nie przekroczył.

Bliskością.

Która rani.

Tylko.