Naprawdę nienawidzę w sobie tej głupoty. Odzywa się we mnie karmiona emocją i nawet kiedy wiem, że popełnia błąd daję się prowadzić. Potem żałuję. Z reguły nie było warto…

Nie lubię siebie takiej jaką teraz jestem. Męczy mnie to. Nie daje powodów do radości. Mamię się złudzeniami, w które chcę uwierzyć. Ale nic z tego nie wychodzi. Bo taka natura złudzeń. Nie mogą stać się rzeczywistością, to tylko wyobrażenia. Nie mają większego znaczenia.

Pojadę, pomyślę.

I może wreszcie wyleczę się z głupoty!