Chodzę w tłumie

po ulicach

pustych ludźmi.

Miajam cienie jedynie.

Zagonionych konturów.

Postaci papierowych

ze strachem w oczach.

Dlaczego

tak boli myśl…

Nie zabiorę cię ze sobą

zostawiam za sobą

te uczucia.

Zapomnij mnie.

Będzie łatwiej.