Nabrzmiałe od znaczeń słowa ciążą przysłaniając. Przywiązana do nich, czując potrzebę ciągłego nazywania… tracę. Prawdę o sobie. Tą, która jest we mnie. Tą, w której jestem… połączona… współbytem.

Otwieram oczy do tej pory zamknięte swym widzeniem. Dotykam wzrokiem… zanurzona…

Przestrzeń jaka się pojawia zachłystuje… spokojem.

Jestem Tobą. Tylko inną… Jesteś mną. Tylko innym…

Cisza…