Słowa rozbiegane

w dziwnym szyku

krótkie, zwięzłe

węzłowate.

Słowa

w formie tylko

bez znaczenia

tkwią.

Słowa moje

odleciały kluczem

nagłym

ułożone w ptaki tej jesieni.

Przed zimą

się skryły…

jej dotykiem

co zamienia w sople.