Chwila uwagi

by nie umknęło to co istotne.

Staję, patrzę, czuję…

Jest.

Tętent kopyt galopujacych

myśli

uspokajam.

Podnoszę głowę.

Odlatują.

Jak ptaki.

Wiedzione istynktem.

Znajduję

i zbieram zagubione kwiaty

do bukietu

który ustawiam na stole.

Tak cieszą oczy

bogactwem odczuwania.