Tak. Słyszałam te opowieści, że nie istnieją dziś. Są tylko wykwitem wyobraźni bajkopisarza i czasów średniowiecza. A jednak czasem potykasz się o krawężnik złego wzroku. I nie wiesz dlaczego jest coś nie tak – czy zegarek cofa wskazówki czy te pułapki na równej ścieżce to wnyki rozstawione ręką żyjącego w tobie niepowodzenia. Bez powodu…

Szukasz ale nie znajdujesz. Żadnej odpowiedzi.

Może pytania nie zostały zadane właściwie. Lub też w ogóle, bo pustka w miejscu odwagi.

Nie igraj, gdy nie rozumiesz

bo uruchomisz.

Nie top mnie w wodzie.

Bo wypłynę.

Nie pal mnie na stosie.

Bo nie spłonę.

Nie przyszpilaj mi ciała.

Nie poczuję.

Nie istnieję przecież.