Czy jesteśmy jeszcze ludźmi? Czy potrafimy?

Myśleć, widzieć, odczuwać? My produkty współczesnej cywilizacji. Seryjne twory edukacji jaka ogłupia, by dawać złudne przekonanie, że obraz wykreowany mediami to prawda a nie dalsze otumanienie… Setki wykreowanych potrzeb, armie całe do doszukiwania się jak zaspokoić wszystkie niezbędne chcenia przeciętnych ludzi. Czy masz takie właśnie potrzeby? Nawet jeśli nie – powstaną w tobie na skutek reklam i wmówienia ci, że musisz to mieć, bo to własnie niezbędne do realizacji siebie jako człowieka. Bo ty sam nie wiesz przecież co jest ci potrzebne. Musi to zostać dla ciebie odkryte poszukiwaniem całego przemysłu jaki własnie nakierowany został na przeczesanie świata ciebie i nagle doznał olśnienia. Że oto jest nowe potrzebne niezwykłe coś co da ci kolejny pułap spełnienia. Bo to takie ludzkie być spełnionym…

Takie człowieczeństwo. Wypełnione trybikami kół zębatych jakie oliwione ciągłym paliwem sączących się zewsząd podszeptów powodują ruch w mechanizmach pracujących w naszych umysłach. W umysłach? Czy konstrukcjach modyfikowanych w zależności od pomysłu do wykorzystania siły roboczej?

Potrzeba zawsze rodzi zachłanność. Dążenie do zaspokojenia – by więcej, bardziej, pełniej… Nowoczesne człowieczeństwo w dążeniu do szczęścia.

Czy jesteśmy jeszcze ludźmi?