Moja wyobraźnia w jakiej przenoszę enklawę egzystencji do świata innego wymiaru i jestem tam… odkryta spojrzeniem w jasne niebo nad kubkiem herbaty jagodowej…

I tak znajduję myśl nagłą, jak trudno dziś o szacunek od innego człowieka… Tak jakby to było nienaturalne i niemożliwe w tej gonitwie zapętlonej do posiadania wszystkiego. Czasem żałuję, że nie istnieją sklepy z rozłożonym na półkach człowieczeństwem, gdzie można by było tak zwyczajnie włożyć je sobie do koszyka zaraz obok paczki makaronu… zeskanować przy kasie, uregulować należność i mieć… artykuł pierwszej potrzeby.

Marzy mi się… zwykłość.

 

Jacek Yerka „Siedlisko” (www.yerkaland.com)

 

Tak trudno spotkać, doświadczyć, otworzyć, być…. kiedy rozmawiam z ludźmi często napotykam w nich tęsknotę. I to takie zastanawiające i dziwne. Że większość ją w sobie czuje a wciąż wymija się nie poznając w sobie wzajemnej wartości. Czy trzymanie pozorów jest tak istotne, że stało się sensem? Zaprzeczanie pojęciom jakie każdy w sobie nosi…

Bo w gruncie rzeczy każdy chce być z kimś kto akceptuje i rozumie.

Dlaczego otwarcie się na miłość powoduje tak ogromny strach, że ryzyko urasta do rangi niepokonanego i skazuje na ciągły brak…

Przed czym tak naprawdę ta ucieczka?