Pamiętasz jak mówili, że to niemożliwe. Nie istnieje i nie ma prawa bytu… bo przekształci się w zależność lub chęć jednego czy obojgu… mówili, że to nieprawda, zaprzeczali, wykreślali… a przecież się wydarzyło. Wbrew.

Chodziłam dziś zanurzona w łany traw wysokich i dotykałam płatków czerwonych maków rozsianych… tych Twoich ulubionych co zawsze barwiły mankiety koszuli. Te same mankiety, białe, pachnące krochmalem i Twoją wodą, które wchłonęły tyle moich łez, kiedy potłuczona siadałam w nie wtulona.

Nadal te maki mają w sobie eteryczność. Wiesz o tym? Tą przez Ciebie uwielbianą z siłą rozsiania wśród zieleni soczystością swojej barwy. I szłam dziś wspominając jak zrywałeś mi z sukienki motyle… pamiętasz? Mówiłeś wtedy, że lgną do mnie, bo jestem jak kwiat. Tak wdzięcznie potrafiłeś powodować, że wierzyłam z uśmiechem…

Dziś pomyślałam, że to niesprawiedliwe, że teraz nie masz swojego miejsca. I pocieszeniem spłynęło na mnie olśnienie, że może jesteś gdzieś przy mnie… i dlatego słyszę czasem szelest Twoich piór o zbarwieniu Twoich kroków. Czy tam gdzie jesteś możesz czasem pić herbatę z rumem i cynamonem? Do szarlotki – koniecznie na seledynowym talerzyku… Pamiętasz żeby wkładać czapkę kiedy jest chłodno? Zbierasz pierwsze truskawki? Czy rosną tam brzozy? O to się martwię najbardziej… wiesz, bo ja teraz nie polubię już brzóz… jakby były winne.

Chciałabym żebyś posłuchał… pozwierzał się… pocieszył i dał się przytulić. Ale czuję ten brak nie do uzupełnienia.

Nie zdążyłam tylu rzeczy z Tobą zrobić… być w momentach najważniejszych, bo się już nie zdarzą, opowiedzieć historii zapomnianych o wielu szczegółach, zapatrzyć się w dal i zapomnieć… nie zdążyłam…

nie zdążyłam… najważniejszego…

wciąż szukam pogodzenia …

nie zdążyłam…

 

R.E.M. – Everyody Hurts

 

Gdy każdy twój dzień ciągnie się ku wieczności,
A noc – noc nie przynosi ze sobą nikogo
Gdy jesteś pewien że masz dosyć tego życia… zaczekaj
Nie poddawaj się – każdy czasem płacze, każdy czasem cierpi
Czasem wszystko idzie nie tak
Teraz nadszedł czas, by wspólnie zaśpiewać
Gdy twój dzień wygląda jak samotna noc… (trzymaj się, trzymaj się)
Gdy chcesz się już poddawać… (trzymaj się)
Gdy myślisz że masz dosyć tego życia… cóż, trzymaj się

Każdy czasem cierpi
Znajdź oparcie wśród przyjaciół
Każdy czasem cierpi
Nie odpuszczaj
Oh, nie, nie odpuszczaj
Jeśli czujesz, że jesteś zupełnie sam – to nieprawda, nigdy tak nie jest
Jeśli zmagasz się z życiem samotnie,
A dni i noce dłużą się niemiłosiernie
Gdy myślisz że masz dosyć tego życia, by móc ciągnąć to wszystko dalej
Cóż, każdy czasem cierpi
Każdy czasem płacze
I każdy czasem cierpi
I każdy czasem cierpi
Więc trzymaj się, trzymaj się
Trzymaj się, trzymaj się
(Każdy cierpi – nie jesteś sam…)