Wokół mnie

wirując

spadają cicho pióra

rozsypane

pozostałością po aniołach

jakie tu nie wrócą.

Tyle skończonych ścieżek

nie rozpoczętych jeszcze dobrze

stopami

jakie po nich iść przestały.

Zamknęłam okna w sobie

i patrzę przez szyby

na nic.

Smutne oczy ludzi

napotykam

niepogodzonych

z brakiem

jaki został dotykiem

w nich odciśnięty

niechcianym

sinym

za mocnym.

Nie ma mnie

dziś.

Dla nikogo jestem

tutaj.

Bo nawet ja sama

odeszłam

by posłuchać szelestu

skrzydeł

odfruwających do innego.

Bez.

Cisza jaką powodują

gra

skrzypcową nutę

w duszy.

Nie chcę ogladać ludzi.

Anioły odchodzą…

cicho stapając skrzydłami

bez ruchu piór.

Bolą we mnie

ich kroki

nie chcę patrzeć na niebo…

 

Johann Sebastian Bach – Air

Aria na strunie G – Suita nr 3 (D-dur, BWV 1068)