Trawa uginająca miękkością kłosy swoich liści pod naciskiem moich nagich stóp, zbierających poranną rosę dotykiem. Żółte główki kwiatków, rozchylające płatki do pierwszych promieni słońca, cieszące oczy soczystością barwy. Radosne przekomarzania obudzonych już wróbli rozlegające się gdzieś w czuprynie drzew. Sroka umykająca mojemu spojrzeniu szybkością skrzydeł rozpiętych nad moją głową.

Ja zgubiona w naturze, na bosaka wędrująca i dająca bawić się podmuchom ciepłego powietrza połami długiej zwiewnej spódnicy. Oparta o drzewo wdycham zapach dalekiego świata, który dziś spłynął na odległość dłoni do mnie.

Cudny w blasku odchodzącej nocy i cieniu dnia…

Szczęście w moich oczach ma czasem smak koniczyny… jak dziś.

Obudzone niebem w zasięgu ramion.

 

——————————————-

Jeden z najlepszych utworów (w oryginale PJ Harvey) w jednym z najlepszych wykonań.

Hey & Agnieszka Chylińska – Angelene (Unplugged)

Moje pierwsze imię brzmi Angelene
Najpiękniejszy bałagan jaki kiedykolwiek widziałeś
Moim grzechem jest miłość za pieniądze
Wpuszczam każdego mężczyznę, który dzwoni

Róż jest moim kolorem i biel
Śliczne usta i zieleń w moich oczach

Widzę mężczyzn przychodzących i odchodzących
Ale będzie jeden, który zdobędzie moją duszę
I przyjdzie do mnie
Dwa tysiące mil stąd
On idzie brzegiem morza
Dwa tysiące mil stąd ballady są otwarte jak drogi

Drogi Boże, życie nie jest miłe
Ludzie rodzą się i umierają
Ale słyszałam, że jest nieopisana radość
Ballady są otwarte jak drogi przede mną

Dwa tysiące mil stąd
On idzie brzegiem morza
Dwa tysiące mil stąd ballady otwierają drogi
To wydaję się być tak daleko
Widzę mężczyzn przychodzących i odchodzących
Dwa tysiące mil zanim dotrę do tych otwartych dróg

Moje pierwsze imię brzmi Angelene