Nie pragnę pieknie. Wcale. Pragnę niepięknie jak tylko można. W całości. Nie widząc po bokach. Nie uważając i odrzucając. Jak ślepa. Nie jestem piękna. Wcale. I nie patrz tak na mnie. Bo pod tą powłoką jestem właśnie niepiękna. Uwierajaca. Rozsypana. I siedzę czasem zaglądając w swoje oczy i zastanawiam się… bo nie znoszę w sobie tego myślenia. Jakbym miała jeszcze sznasę jakąś… Tak. Siedzę. W tym ubranku – mając spódnicę co się ładnie kręci, kucyki i sześć lat. I jakoś tak życie zaczyna się po iluśtam latach później i zawsze na końcu po słowach: i żyli… nieszczęśliwie i niedługo. Tak krótko, że nie zdążyli nawet wybrać łóżka do sypialni w sklepie, bo to był pretekst…

I tak chciałabym być choć jeden raz słodką idiotką. Bez tego wszystkiego w głowie. I poza nią. Tak, tego poza nią jeszcze bardziej nawet – bez.

Może będzie tak, że za jakiś czas spotkamy się na kawie i opowiem ci o tym. Jak było ze mną naprawdę teraz. Może kiedyś ci powiem, ale nie dziś…

I chciałabym wyjść. Tak rozpiąć te uwierające guziki – jeden po drugim, zdjąć z siebie uprząż i wyjść. Poza siebie. Iść tam, gdzie wszystko jest proste, jasne i nie ma. Na tej polanie w lesie, gdzie pachną poziomki. I żebyś tam na mnie czekał. Z kubkiem pełnym parującego przytulenia. Żebym wreszcie nie była taka bez miejsca.

Czy ja ci już mówiłam, że cię potrzebuję?

 

Rafał Olbiński – Trzeci wymiar czasu (http://polscy-malarze.pl/olbinski.html)

Znalezione obrazy dla zapytania olbiński trzeci wymiar czasu obraz