Zaciągasz się mocno

jakbym była

nałogiem

nie do pokonania

czerpiesz oddechem

mną

pijany coraz bardziej

zagarniasz garściami

więcej.

W drżeniu ust

otwieram się

by potem nocą

znajdować twoje ślady

niedotykiem w palcach

uwolnione.

Nieobecność

wgryza się we mnie

tęsknotą wilgotną.

Pazerność niecierpliwości

spuszczona ze smyczy

wypełnia mnie całą

nienasyceniem.

Nie budź mnie

jeszcze proszę.

Niech śnię ten sen

rozświetlony

tobą.

 

Karol Bąk – cykl Fashion (www.karolbak.com)

Znaleziony obraz