Głód twoich ust

nagły

nieuspokojony

zalewa mnie całą

otwartą tak mocno

bez spętania

pozorami.

Prawda o mnie

wypełnia ci oczy

topiąc mgłą

mojego spojrzenia

w której toniesz

razem z istnieniem

wszystkiego wokół.

I zostaje tylko

oddech pulsu

drżenie jęku

zrodzone twoimi dłońmi

bliskością mojego ciała.

Twój język

wyścielony słowem

czytanym z moich ud

zamyka palce

spazmem prześcieradła.

Unoszę się

zachłannością obudzona

w muśnięciu delikatności

twoich opuszków

zanurzona

krzykiem nagłym.

Niecierpliwie czekam

aż wejdziesz mi znów

w słowo

nieprzyzwoitością

i rozpiszesz na mnie

opowieść

o gwiazdach wybuchających

w kosmosie

moich oczu.

 

Rob Hefferan – Dangerous Liasons (www.robhefferan.net)

New Works 023