Nienasycona

oddechem ciebie

staram się ugasić

skroplenie myśli

w muślinie nocy

obudzone.

Drżeniem

zajmuje się moje ciało

jak pożarem

na myśl

że mógłbyś

językiem słów

pogubić się we mnie całej

dotykiem

powietrza.

Chcę znów

utonąć

cała

w twoich oczach

pochłonięciem…

poczuć

że istnieję.

Wstąp w świątynię

mojego ciała

i zatrać mnie

zupełnie

modlitwą twoich dłoni

zmywając czas

bezmiłości.

Niech poczuję

że jestem…

 

Rob Hefferan – Elegance 0001 (http://www.robhefferan.net)