Małe wybuchy kolorowych fajerwerków we mnie liżą językami moje żyły zakończeń nerwowych. Obejmują czule ciało jak pieszczota kochanka … i kulę się cała w sobie zwinięciem.

Plusz nocy dziś nie wytłumia nic we mnie. Uwypukla w ciszy jednostajny rytm echa… Oślepłam oniemiała nie czując smaku ani zapachu. Ciemność jedynie czuję. Niech dotknie. Niech wyrośnie ze mnie. Niech oddech napełni.

Patrzę w swoje oczy. Zaglądam szukając choćby cienia… Na próżno. Nie ma.

Nic.

I tylko moje ramiona otulają wokół kolana. Drżąc…

 

Tomasz Alen Kopera – Purification (www.alenkopera.com)