Dlaczego wyjmujesz

Igły i żyletki

Z mojego środka

Jedną po drugiej

By kroić

Jakbym była chlebem

Do śniadania

Którego i tak

Nie zjesz.

Pogrzebałam

Grabarzem będąc

Oddzwoniłam śmierć

Zabiłam deskami

Spaliłam

I wytrzebiłam.

Pamiętam wciąż…

Bo sformatować się nie da.

Pamiętam

Za każdym razem

Gdy jest obok

Lub gdy nie ma wcale.

Wystarczy.

Bez wbijania osiki

W serce.

To nie ja

Wstaję nocą

Z grobu

Karmić się

Moim strachem.

 

Joanna Sierko-Filipowska – Nadzieja – Anioł Stróż (www.joannasierkofilipowska.pl)