przyszłam ci

nieoczekiwanie

niespodziewanie

zupełnie

w dłoniach

niosąc

zerwaną gwiazdkę

z nieba

po drodze do ciebie

mijałam

w głowach

tylu innych

niezatrzymaniem

bo nie dla nich

pisana jestem

obecnością

chcesz

to zostanę

weź mnie

sobie całą

jakbym była

owocem

dla ciebie tylko

dojrzałym czerwienią

na jabłoni

uczyń mi

poranki i wieczory

pełne

milczenia szeptu

rozpłoń ogniem

a ja nakarmię cię

szaleństwem

urosłym

pozbawieniem granic

i róbmy nic

razem

by wszystko

miało sens.

 

Tomasz Alen Kopera – K15 (www.alenkopera.com)