Powieki zamknięte

otwierają twój obraz

otulający mnie

każdego wieczora

jak kołdrą

co przykrywa nagość

dotykiem

niedoskonałym.

Niecałowane myśli

grzeszą

brakiem.

Boli czas

wydłużając minuty

żrącą tęsknotą

wyjąc po cichu

by nie spłoszyć

nikłej atrapy uśmiechu

ust

pustych w ciebie…

wciąż pachnę tobą

w tylu miejscach

rosą zanczonych o poranku…

Spalam się

co noc

bezdotykiem twoich dłoni.

I nie chcę się budzić

ze snów nieczystych

do codzienności

bez ciebie.

Świt każdy

nawilża się niewiarą

w odległość

miedzy nami

prosząc…

przyjdź już…

 

Arthur Braginsky – Nude (www.newartcollectors.com/artist_portfolio.asp?Artist=Arthur%20Braginsky&Portfolio=479)