Lubię

pięciolinię mojego ciała

z kształtem

klucza wiolinowego

w nim zamkniętym.

Niespiesznie palcami

w namaszczeniu

piszę

melodię rozsnutą

niech zaśpiewa

oddech urwany

zduszonym szeptem

nut na skórze

rozkołysaniem zmysłów…

Nastrojona doskonale

wiolonczela we mnie

o zamszowych tonach

opowie

językiem ciała

kiedy smyczek

powoli

przesunie się

po źródle dźwięku

strunami drżenia…

Jestem niewinnością

skrojona

z szaleństwem muzyki

wydobytej dłońmi

wirtuoza…

Otwieram usta

i siebie

na dźwięki płynące

niech powstają

nutami

na pięciolinii

wilgotne tony

zduszonymi zmysłami

z rozpalonych myśli…

 

Anna Razumovskaya  - Bez tytułu

(ww.tuttartpitturasculturapoesiamusica.com/2011/10/anna-razumovskaya-russia.html)