Wyglądam przez okno

w nocy

zaczajona

jak drapieżnik na ofiarę.

Przez dziurkę od klucza

w drzwiach

wystawiam siatkę

na motyle

snów

by złapać

marzenia

bez uzdy

malowane

przez tych

co naokoło żyją…

Może marzyć

tak jak żyć potrafią

lepiej niż ja…

Będę więc złodziejem

dziś

i ukradnę -

całą lekkość

cukrowej waty

z utkanych baniek mydlanych

innych ludzi.

W słoiku

mojego człowieka

będzie im

bardziej

do twarzy…

 

Vladimir Kush –  Metamorhosis II (ww.vladimirkush.com)

Metamorphosis2