Mój anioł stóż jest mężczyzną – wiem to z pewnością.

Dziś widziałam jak rozwija swoje skrzydła nade mną – i zastanawiałam się skąd ta troska nagła. Zamiast piór wyrosły mu liście nade mną rozłożone niczym baldachim. Nagłe zainteresowanie mną… czyżby przepił aż tyle w tej karczmie przydrożnej, że nie ma już nic. I tylko ja zostałam? Marny to majątek. Marna inwestycja. Nie zawsze ma się wybór.

Upał wypala mi mózg. I moje tętno… niepokornych słów. Nie do uczesania… prowadzona szaleństwem chcę odpiąć co zapięte… wyłączyć myśli chcę…

i poczuć zapach pomarańczy.

 

Zbigniew Hinc – Zaginiona cywilizacja (www.zbigniewhinc.cba.pl)

Znalezione obrazy dla zapytania zbigniew hinc zaginiona cywilizacja obraz