szept ubrany w twoje imię

prowadzi moje dłonie

powolnie

po myślach

bezsennych niecierpliwością

zachłanną

w dotyku

zbierającym rosę

z kwiatów rozkwitłych

dla ciebie

tęsknota

kładzie mi palce

na rozpłonionej skórze

powoli

by przywrócić

do życia

delikatność

twoich ust

i marzę

położona w chmurach

byś rano na śniadanie

podał mi siebie

jak kubek kakao

ciepłego

słodząc mi bliskością

dobry dzień

 

Andrey Belichenko & Mariya Boukhtiyarova Belichenko – Untitled 2

(https://www.artstation.com/belichenko)