zachłannością

zbieraną ustami

ukradkiem

obudzone nienasycenie

we mnie

otwarło dziś

poranek powietrzem

pełnym wilgoci

moich ud

mgła w oczach

osiada

gęstością lepką

ale nie studzi

ognia rozlanego

czuciem

po całym świecie

duszno

parno

gorąco

i ten smak

wczorajszy

lodów jogurtowych

na języku

płynący powoli

roztopioną świadomością

że na słodycz

pełni czucia

jeszcze nie czas

 

przyjdź już

i ugaś

moją tęsknotę

 

Rob Hefferan – New Works 046 (http://www.robhefferan.net)