ja… dziś zawinięta nocą jak kołdrą usiłowałam posklejać pęknięcia

bałaganem we mnie naruszone

zimno było dosyć, ale bez mrozu jeszcze choć dotykająco

czasem księżyc zaglądał w oczy ale chmury zazdrośnie nie chciały się dzielić jego obecnością

w taką noc można się czuć bardzo jednostkowo – bez nikogo i dla nikogo

oddzielałam myśli jak skórkę od pomarańczy i przesiewałam sitem, by znaleźć może jakiś samorodek zaczepieniem

ale był tylko pył grubą warstwą osiadły

ciało opuchnięte od nagromadzonych emocji nie służy

herbata wąską smugą zapachu obejmowała moją głowę ale nie pomogła ukojeniem

i ten natłok w głowie zbyt ciasnej, by pomieścić

jak ja znakomicie potrafię komplikować sobie życie

nieumiejętnościami rodzajów rozlicznych

potem przytulona do zimnej powierzchni zastanawiam się dlaczego

do wyjścia tak daleko

 

Ed Sheeran – You Need Me, I Don’t Need You