Noc

Nieukojenia pełna

Snem cię rozbieram

Budząc pragnienie

By czas i odległość

Nie wpływały

Na moją bliskość

Położoną

Na twoim języku

Który opowiada mi

Jak twoje dłonie

Pasują do linii

Moich bioder

Rozkołysanych

Od bezwstydu

Lubieżności

Która łasi się

Jak kot

Do naszych ciał

Leniwie rozpalając

Po ogień

Nieugaszonych chęci

Kapiących mi

Z palców

Twoją obecnością

Zapachem grzechu

Zbieranym o poranku

Rosą

Spełnij mi się

Dziś

Choćby dotykiem słów

Wsuniętych

Językiem

Pomiędzy

Moje sny

 

Trudy Good – Surrender No. 5

(http://www.trudygood.co.uk)