Ciągle wbita w życie jak gwóźdź w ścianę, bezwolnie wykonana narzędziem… Tkwię otoczona murem. Zawracam koryto kijem choć wiem, że bezecelowe to jest… i pytam nie wiem Kogo.

Dlaczego?

Szeptem w głowie tylko mówię, by nie spłoszyć. A Ty i tak spełniasz każdą moją prośbę zrywając gwiazdki z nieba jakby to były jabłka na drzewie w sadzie. Marzeniami obrodzone. I dajesz mi. Zawsze ugryzione z innej strony bez światła.

Uwierz we mnie. Jak ja wierzę w Ciebie. Zaufaj. Jestem w stanie… udźwignę tylko mnie wypróbuj.

I ten raz jeden…

daj mi poczuć. Bez obciążenia, bez dodatkowego balastu.

Żebym nie musiała znów nadawać imienia. Dla strachu. Że się stanie na moją karę.

Daj mi poczuć raz. Promocję stworzoną dla mnie przez ułamek światła w Twojej głowie… niewybrakowaniem.

W całości.

Proszę…

niech się stanie.

 

Wojciech Siudmak – Genesis

(https://www.wikiart.org/en/wojciech-siudmak/genesis)

Wojtek Siudmak -