oddychaj mną

jak powietrzem

nagim w bezwstydnym uniesieniu

rozpisanym na moim ciele

twoimi ustami

kiedy mnie będziesz szeptał

pomiędzy dreszczem

a krzykiem

ust zachłannych

zanurzonych w zapachu ciebie

słodyczą smaku

mojej nieprzyzwoitości

stanę się

pieprzną pokusą

dla grzechu w tobie

rozpal we mnie ogień

a zapłonę ci

w ustach

wilgocią oddania

w posiadanie

całego mojego świata

niech się stanie

tobą

czekam coraz szybciej

aż wejdziesz

między rozwarte sny

mojej nocy

bezsennej

 

Trudy Goods – Nocturnes XXVI (http://www.trudygood.co.uk)